22 mar 2017

ZMIANA PLANÓW- PRZERWA.

Podczas zakładania bloga myślałam, że będę mogła tu pokazać wam trochę mnie. Miałam plany, ale niestety jak to bywa zazwyczaj, coś nie wyszło, Informuję, że przez najbliższy miesiąc, ewentualnie dwa, blog będzie nieaktywny. Do zobaczenia w następnym poście.

Ps. Opowiadanie raczej nie będzie opublikowane, bo jest tzw. ''napisane na brudno''. Za to mam nadzieję, że wpadnę na jakiś inny pomysł. Miłego dnia.

14 lut 2017

#Spróbujsama|1|

Cześć! Pamiętam, że pierwszym postem miało być opowiadanie, ale zamierzam wziąć się za nie porządnie, tak aby zachęcało do czytania, dlatego muszę popracować nad nim dłużej. W zamian pojawi się kilka innych- krótszych i różnorakich postów.

Tym postem zacznę serię #Spróbujciesami, w której będę wam polecać niektóre rzeczy po wypróbowaniu najpierw na sobie. Zależnie od produktu, nazwa będzie zmienna:
Jeśli będzie to ewidentna porada dla pań- #SpróbujSama
Panów- #SpróbujSama
Obojga płci- #SpróbujcieSami

OLIWKA DLA DZIECI



Dzisiejszym produktem, który wpadł w moje ręce i pozostał w nich na dłużej jest oliwka dla dzieci. Jak zapewne wiecie oliwka zazwyczaj służy do nawilżania delikatnej skóry niemowląt i maluchów. Jednak zastosowanie może znaleźć i u nas. Jakie? 
Moja historia z tym kosmetykiem zaczęła się od strasznych cieni pod oczami. Kondycja skóry w tym obszarze, co prawda nie była w fatalnym stanie, ale i tak za fajnie nie wyglądała. Wcześniej wyczytałam gdzieś, że to miejsce trzeba cały czas nawilżać i unikać malowania go. Smarowałam, więc okolice wzroku kremem nawilżającym dłuższy czas, ale efekt był znikomy. Ostatnio natomiast ni stąd ni zowąd znalazłam oliwkę w szafce i zaczęłam stosować.
Może wiecie, może nie, ale używanie produktów nawilżających, np. na brwi, rzęsy wspomaga ich wzrost oraz powoduje ciemnienie włosków. Używałam więc jej nie tylko na okolice pod oczami, ale na całą powierzchnię oka jak i na brwi i rzęsy.
Po 2 tygodniach zauważyłam pierwsze efekty regularnego stosowania kosmetyku. Jestem z natury osobą o ciemnym kolorze włosów, a rzęsy mam długie i gęste. Natomiast i tak urosły jeszcze bardziej i pociemniały, a nieprzyjacielskie cienie zniknęły. 
Oliwka zatem jest wspaniałym zamiennikiem odżywek do rzęs, brwi, serum pod oczy, a także balsamu- o wiele lepiej nawilża i pozostawia piękną, gładką skórę na dłużej. Cena takiej oliwki to ok. 12zł, a więc jest to tani oraz korzystny wydatek! 
Zachęcam do spróbowania i pozostawienia swoich opinii w komentarzach! 




Ps. Co sądzicie o tej serii? Może być przydatna?
Napiszcie w komentarzach, buziaki!










24 sty 2017

Początki bywają trudne..''

  • Heej, witam Cię serdecznie na moim świeżo założonym blogu! Jestem blada, jeśli chodzi o prowadzenie tego typu stron, alee.. mam głowę pełną pomysłów i mam nadzieję, że to Cię właśnie zachęci do zostania tu chwilę dłużej niż zamierzałaś/eś. Przyznam, że pierwsze kroki są dla mnie ogromnie ciężkie, gdy zobaczyłam te wszystkie opcje, dodatki itd. to nie wiedziałam, za co pierwsze się chwycić. Powiem wprost sama, że początkowo posty będą słabej jakości, bo dopiero zaczynam, lecz będę wciąż się uczyć! Będę wciąż starać się być lepsza, nie będę się poddawać, nie dam się porażce, wszystko po to, aby odnieść jakiś mały sukces, aby moje starania, moje pomysły nie poszły na marne!

  • Liczę na aktywność z waszej strony, proszę o komentarze z tym, co mogę poprawić, co ulepszyć, co robię dobrze.. po prostu o szczere i taktowne opinie. Także o rady i wskazówki, co mogę jeszcze wprowadzić, jakich opcji jeszcze nie poznałam.

  • Tematyka bloga? Dobre pytanie. Tego sama nie wiem. Mogę powiedzieć tylko, że będzie o wszystkim, co podpowie mi moja głowa i będę miała chęci do zrealizowania tego. Zacznę od opowiadania, które pojawi się na blogu w najbliższym czasie i będzie trochę z serii fantasy, ale liczę, że wpadnie w wasze gusta!!  

  • Nazwa bloga... to pomysł znikąd! Tak właśnie, tak. Chciałam nazwać go początkowo nazwą identyczną jak mam na instagramie, bo jest na swój sposób wyjątkowa, ale pomyślałam, że na razie chce tu pozostać anonimowa. Hope z angielskiego to nadzieja, a to słowo jest mi bliskie, bez powodu, a może trochę. Czy wy nie macie takich słów, które najzwyczajniej są dla was przyjemne w słuchu i bliskie z jakiegoś lub bez powodu? Dodatkowe e i x... i nazwa bloga gotowa! Może mało kreatywnie, ale zawsze miałam trudności z nazwami.

  • Powinnam  się też chyba przedstawić? Pozostawmy tą kwestię na później...


Miłego czytania kochani, jestem pełna nadziei i obaw, ale ta NADZIEJA jest we mnie! Do zobaczenia z następnym postem.